niedziela, 29 maja 2016

SERWETKOWY OBRAZ - DIY

Witajcie Kochani,


Hasło na dziś:


Dziki dom   - Puszcza oczko

czyli po nitce do kłębka 


 i już szybciutko tłumacze Wam dlaczego :


przeglądając fora, blogi oraz FP wnętrzarskie i rękodzielnicze trafiłam na post  Pani Ani ze starym aparatem telefonicznym zakupionym na pchlim targu. 
MAM TAKI SAM !
i myślę sobie....  ze ja kupuję "stare graty" ok. 
Ale że ktoś jeszcze???
milion razy słyszałam
 "...po co ci toto ?? "

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13178941_973889682707404_6496899477085224689_n.jpg?oh=2a219bb8128e6b41bcc63885b7ab483f&oe=57D9B8E4https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/10446240_515997265202972_7804558711331892347_o.jpg
Te rzeczy  maja "duszę", są oryginalne, niepowtarzalne, jedyne.... i mało prawdopodobne, że co drugi znajomy będzie miał to samo.

Idąc po nitce do kłębka -  trafiłam na PUŚĆ OCZKO, czyli FunPage Pani Ani z jej autorskimi projektami i niebanalnie urządzonym wnętrzem.
A tam - CUDA CUDEŃKA !!!
wszystko ręczna robota na mistrzowskim poziomie. Zapraszam do odwiedzin:


https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/12605346_913319815431058_5241835675117391516_o.jpg
https://www.facebook.com/Pu%C5%9B%C4%87-oczko-885988608164179/?fref=ts

Moją uwagę przykuł obraz ....... ale nie jakiś tam zwykły obraz. To  raczej dzieło utworzone z serwetek. Zakochałam w nim i postanowiłam też sobie taki sprawić . Żeby nie było że jestem PAPUGA ZIELONA CO JA TO I ONA
troszkę go zmodyfikowałam.
Ale....... tak czy inaczej pozwolenie na papugowanie dostałam, za co dziękuję.


Przygotowałam dla Was tutorial jak w szybki 
i prosty sposób zrobić

SERWETKOWY OBRAZ

Potrzebne Nam będą:

- serwetki
- barwnik do tkanin
- szpilki
- podobrazie ( opcjonalnie sklejka i filc)
- krochmal ( opcjonalnie woda i cukier)
- tablica korkowa ( opcjonalnie styropianowa) 
- kombinerki
- taker czyli zszywacz tapicerski

DO DZIEŁA !!!


KROK 1
Przygotowanie serwetek

Najpierw szykujemy serwetki. Najprościej samemu sobie je zrobić, ale jeśli nie jesteście tak zdolne polecam odwiedziny u babci - z całą pewnością  ma takie przechowywane 
z sentymentem w czeluściach szafy. Jest jeszcze jeden sposób na serwetki 
najlepszy i najgorszy zarazem.
Trochę wstyd się przyznać ale ja z niego korzystałam; a mianowicie:
SECONDHANDE. 

Jako że nie mam aż takich zdolności szydełkowych, czasu na ewentualna naukę i ... 
w ogóle czasu ...
serwetki kupiłam w "ciucholandzie"
Jest to zdecydowanie  najlepsze, najszybsze  
i najtańsze rozwiązanie.
Ceny serwetek użytych do projektu wahały się 
w granicach 0,5 - 1 zł za sztukę.
........i to jest właśnie najgorsze.....
niekiedy cały dzień spędzony nad serwetką 
- włożone serce, poświęcony czas .....
ląduje w szmateksie  oddawane za darmo 
- a i tak mało kto to bierze.....eh....

Do mojego projektu było potrzebne 13 sztuk o różnych wzorach i rożnej wielkości.  Nie przejmujcie się różnymi odcieniami bieli - efekt będzie jeszcze piękniejszy. Ewentualnie zafarbujcie je na wybrany kolor.


Następnie serwetki trzeba 
porządnie wykrochmalić. 
Ja swoje krochmaliłam w cukrze.

 TAK W CUKRZE
 ( woda + cukier w proporcji 1:1,5 
 czyli szklanka wody + półtora szklanki cukru)

Idealnie wymieszamy wszystko we wrzątku, jednak z moczeniem serwetek musimy poczekać aż woda ostygnie do temperatury około 30 stopni.
Dokładnie mieszamy aby powstała syropowata zawiesina.
Nie ma większego znaczenia czy  serwetki będą moczone 10 minut czy 10 godzin - efekt będzie ten sam.
w moim projekcie serwetki białe były moczone 10 minut, natomiast różowe przeleżały w cukrze 24 godziny. Rożnicy nie widać.
Następnie delikatnie odciskamy nadmiar syropu i rozpinamy na tablicy korkowej lub styropianie do wyschnięcia. ważne aby idealnie uformować i nadać im kształt w momencie kiedy są jeszcze mokre i plastyczne. 
Musimy przygotować sobie do tego bardzo dużo szpilek, tak aby wydobyć z nich cale piękno i zachować pożądany kształt.




Moja młoda dzielnie pomagała w formowaniu i przypinaniu. a słodkie paluszki były wspaniała zabawą. Jeśli macie dzieci polecam aby pomagały Wam - zabawa i fajna i smaczna - słodkie paluszki niezastąpione :)




Tak rozpiętą serwetkę zostawiamy do całkowitego wyschnięcia nawet na 24 godziny.
Pewnie macie słodko wszędzie i wszystko się klei?
Moja kuchnia po tym etapie wyglądała jak jeden wielki lep na muchy !!!
Ale nie martwcie się; podłogę się umyje, a serwetki po wyschnięciu kleić się nie będą.


Kiedy już uznacie że serwetka jest idealnie sucha, delikatnie wyciągamy szpilki.
Okazuje się, ze to wcale nie takie proste i przy takiej ich  ilości szybko zaczynają Nas boleć palce. Proponuję użyć kombinerek. 
Będzie szybko sprawnie i bezboleśnie.


Wszystkie serwetki mamy przygotowane.
Teraz w ramach rewanżu za pomoc, czas na sesje zdjęciowa  przytulanek. 
Nie ma nic za darmo.
Na pierwszy ogień najlepszy przyjaciel mojej Młodej:


Dołączyła owca....



Nie martwcie się, że serwetki nie będą dostatecznie sztywne.
Gwarantuje Wam 
- BĘDĄ SZTYWNE JAK DRUT.




Stoją pionowo i żadna ani myśli o wyginaniu się :)


KROK 2
Przygotowanie tła


Ja do tego celu użyłam sklejki w nieregularnym kształcie, która była akurat pod ręką. Leżała i czekała na dnie szafy chyba na ten projekt. Wy możecie do tego celu wykorzystać gotowe podobrazie, płytę meblową, a nawet grubszą tekturę.
Przykładamy nasze tło do materiału którym chcemy obić nasze tło.



Obrysowujemy  kredą . Nie misi być idealnie tuz przy samej krawędzi. Wycinając i tak pozostawiamy około 5 cm zapas. Ja użyłam czarnego filcu - zwykłego - technicznego.
Tak na marginesie - uwielbiam filc. Króluje on u mnie w domu pod wieloma postaciami. Postaram się w kolejnym poście pokazać wam jak w niebanalny sposób wykorzystać go do zrobienia z niego nietypowych rzeczy do codziennego użytku.


Do wyciętego filcu (lewej strony) przykładamy sklejkę lub co Wy tam użyliście i przystępujemy do tapicerowanie - obijania.
Ważne aby materiał był dość dobrze naciągnięty i nie marszczył się.  Niezbędny przy tej czynności jest taker czyli zszywacz tapicerski. 
To najtrudniejsze wydawało by się zadanie 
- z jego pomocą staje się czystą przyjemnością.
Jeśli używacie gotowego podobrazia  macie sprawę ułatwioną.



Zszywki umieszczamy w zależności od materiału w takiej odległości, aby materiał był naciągnięty i nie marszczył się. Uważam że nie ma konieczności wbijania jedna obok drugiej.

Tak powinno wyglądać gotowe tło do naszego 

SERWETKOWEGO OBRAZU






KROK 3
Układanie serwetek

Wydawać by się mogło że ten etap pracy będzie najprzyjemniejszy.....
właśnie.........

WYDAWAĆ BY SIĘ MOGŁO !!!

Tu zaczyna się dopiero problem 
- jak ułożyć serwetki.....

MOŻE TAK ???


..... A MOŻE TAK ???



Niezwykle trudno jest się zdecydować na jedna kombinację,
 i jeśli już Ci się wydaje, że tak będzie dobrze - idealnie, 
to zawsze znajdzie się ktoś, kto by coś zmienił.  
Moja Młoda oczywiście też ma swój punt widzenia. 
Układania, przekładania nie było końca....




Jeśli już ułożymy sobie wzór szpileczkami, pinezkami lub takerem przytwierdzamy punktowo serwetki do podobrazia, tak aby po powieszeniu nie odpadły.
Ja użyłam zszywacza tylko w tych miejscach gdzie serwetki zachodzą na siebie. Dzięki temu zszywki są niemal niewidoczne a elementy obrazu mocno przytwierdzone.


UDAŁO SIĘ !!!

OBRAZ GOTOWY

Nie jest to jeszcze jego miejsce docelowe, ale musiałam - CHCIAŁAM - się Wam pochwalić.
Już. Teraz. Natychmiast.
Obraz będzie wisiał w pokoju jego współautorki - mojej Młodej. 
W końcu ona też maczała tutaj swoje paluszki :)


Serwetki nie są idealnie przytwierdzone do brzegów, tylko wystają poza obszar tła, tworząc tym samym niezwykły efekt.





A tutaj SERWETKOWY OBRAZ,
 który mnie tak zainspirował, że spać przez niego nie mogłam.
Obraz Pani Ani z PUŚĆ OCZKO.
PRZEPIĘKNY.

Zwróćcie uwagę na wszystkie przedmioty, które znajdują się  w otoczeniu tego obrazu.....
Gwarantuje Wam że nie kupicie ich w chińskim markecie.
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10320483_938425036253869_134931666890322360_n.jpg?oh=79111a64a550c0697bdf0d98f5c0f16e&oe=57DBB672https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13315814_982361348526904_7698810289231765645_n.jpg?oh=1c3d0884728366e82c96b0751c20ed3e&oe=57E141AB

Jeszcze raz  Was serdecznie zapraszam do
PUŚĆ OCZKO

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/12605346_913319815431058_5241835675117391516_o.jpg
https://www.facebook.com/Pu%C5%9B%C4%87-oczko-885988608164179/?fref=ts

Jeśli poczuliście się w jakiś sposób zainspirowani i Was również zrodziła się chęć utworzenia 
SERWETKOWEGO OBRAZU
zapraszam do przesyłania  zdjęć z Waszymi dziełami, jak również oceny  i komentowania tego posta.

KURTYNA.


niedziela, 22 maja 2016

Łąkowe before & after

Łąkowe 
before & after


Witajcie kochani po mega długiej przerwie. 
Wylogowałam się do życia.
 musiałam
chciałam 
potrzebowałam 
TEGO.


Pewnie trudno Wam w to uwierzyć, ale przez dwa ( !!! ) tygodnie nie zalogowałam się do sieci w żaden, ale to naprawdę żaden sposób. 
Poświęciłam się całkowicie moim największym miłościom, czyli:
 P + N = WM
(Patrycja + Nikon)
Dzisiaj pokażę Wam kilka kadrów ze spaceru na łąkę, a także to, dlaczego 
„Dobrze widzi się tylko sercem. 
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

Poniżej wrzucam kilka zdjęć, które nie koniecznie były zaplanowane - są to takie typowe spontany jakich każdy z Nas robi setki ........  
Zwykle są to JPG, JPEG itp. Taki format zapisu daje nam znacznie mniejsze pole do popisu przy obróbce niż RAW, co nie zmienia faktu, że z takim zdjęciem również możemy coś podziałać. 
Często słyszę ze profesjonaliści nie robią JPG...................
A czy ktoś mi może wyjaśnić co to znaczy i kim jest 

PROFESJONALNY FOTOGRAF 
???
oraz
 CO TO ZNACZY DOBRE ZDJĘCIE 
??????????????????????

 - o tym w kolejnym "odcinku"

Tym czasem trochę zieleni w JPG 
i to co się dało z nią zrobić w PS






























Łączna liczba wyświetleń